Posądza się często
Posądza się często czcicieli Dionizosa-Bachusa o rzeczy brzydkie, czasem okropne. Ze zgrozą i zgorszeniem mówi się o ba-chanaliach, uroczystościach na jego cześć urządzanych, o wyuzdanych bachantkach biorących w nich udział. Wiele jest w tym przesady właściwej chorej wyobraźni. Bóg winnej latorośli uosabiał życie wesołe i beztroskie, ale nie wyuzdane, był raczej patronem dobrej zabawy niż pijaństwa i rozpusty. Winu od najdawniejszych czasów przypisywano tajemnicze, magiczne własności. Pierwotne plemiona składały bóstwom krwawe ofiary ludzkie, które z biegiem czasu zastąpiono ofiarami ze zwierząt. Trudno w to uwierzyć, ale nawet w niektórych kościołach chrześcijańskich krwawe ofiary ze zwierząt przetrwały do dziś. Sam przed kilku laty widziałem w Armenii owce przyprowadzane w niedzielę do kościoła i zabijane w przedsionku. Ale już przed tysiącami lat zaczęto składać na ołtarzach bóstw ofiary bezkrwawe w postaci chleba i wina. Kapłani greccy skła-dali jednocześnie jedne i drugie ofiary: prócz zabitego wołu czy Jngnięcia dodawali wino, wylewając je na ołtarze, a resztą częstowali wiernych. Podobną magiczną rolę spełnia i dziś wino w obrzędach wielu religii chrześcijańskich podczas mszy, symbolizując krew. Granat wszedł do mitologii ze względu na swoje wartości odżywcze, własność gaszenia pragnienia, a głównie z powodu wyjątkowego piękna kwiatów i owoców. Opisując bogactwo Ziemi ()biccanej prorocy jednym tchem obok oliwek, pszenicy i winorośli wymieniają granaty.
katalog stron | wisla | wielka wpadka ford